poniedziałek, 21 lipca 2014

Pojemnik na karteczki

Hej co tam u was?? Jak spędzacie wakacyjny czas?? Ja już jutro wyjeżdżam nad moje kochane jeziorko a powrót planuje dopiero 21 sierpnia. Mam dla was parę notek, które w międzyczasie opublikuje, ale jako, że nie lubię tam spędzać czasu przed komputerem to będę rzadziej zaglądać na wasze blogi i komentować, choć będę się starać w miarę możliwości, na tyle na ile internet z telefonu mi na to pozwoli :). No, ale ja nie o tym dzisiaj. Znalazłam w domu stare drewniane pudełko, na karteczki no i postanowiłam je trochę odnowić. Oczywiście, jak to ja zapomniałam zrobić zdjęcia przed rozpoczęciem prac, tak więc mam dla was tylko zdjęcia po skończeniu pracy. A oto i one:

Boki pudełka i tył jest z różą, a przód jak widać z motylkami. Kropki wyszły trochę nierówno, no ale ogólnie stwierdzam, że nie jest tak źle. Jak wam się podoba?? Życzę wam słonecznej pogody i jak najwięcej miłych chwil :). A ja następny post opublikuję dla was już z nad jeziorka :) Pozdrawiam :)

16 komentarzy:

  1. Fajnie odnowione pudełeczko;))

    OdpowiedzUsuń
  2. o jak ładnie ;) gratuluję pomysłu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeurocze pudełko, dałaś mu drugie życie :) Udanego wypoczynku! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie bardziej podoba mi się przód z motylkami :) miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne! Takie liftingi są super, bo ze "staroci" można wyczarowac piękne "nowości" :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne :) miłego leniuchowania :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię szary kolor, motylki na pudełku urocze, a tobie życze miłego wypoczynku

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładnie wygląda- szary fajnie się prezentuje - motylki z przedu super, różyczkę można by trochę dokładniej wyciąć żeby nie było widać tła (nie wiem czym tniesz ale świetnie się spawdzają nożyczki do paznokci) albo zamalować tło żeby tak nie gryzło w oczy (to taka rada kogoś kto do niedawna sam popełnia TE błędy , teraz popełniam inne :P ) :) kropeczki z boku od strony róży bardzo sympatycznie wyglądają

    OdpowiedzUsuń