Hej, wróciłam do was. Wyjazd choć krótki był bardzo udany, szkoda tylko, że to tylko weekend. Nachodziłam się, że nogi bolą aż do dzisiaj :). Pogoda dopisała i to bardzo :). W sumie lepszej chyba nie mogłam mieć, co bardzo mnie cieszy, biorąc pod uwagę jak bardzo popsuła się od poniedziałku :). Okej nie przedłużając mam dla was trochę zdjęć, choć oczywiście nie mogłam się zdecydować które wybrać, ale w końcu się udało, więc jedziemy:
Na pierwszy rzut, mamy zdjęcie Giewontu. Jakby się przyjrzeć, jest to śpiący rycerz z mieczem, a krzyż stoi na jego ustach, choć nie wiem czy tu dobrze to widać :)
Tu mamy zdjęcia, mini rzeczek, wodospadów, których w Zakopanym jest naprawdę sporo :). Drugie zdjęcie to ujęcie wody z wodospadu o wdzięcznej nazwie Wodogrzmoty Mickiewicza :)
Ten ptaszek to Orzechówka. My jednak nazwaliśmy go Frytkarz Tatrzański, gdyż z wielkim smakiem zjadał razem z nami frytki na Morskim Oku :). Co ciekawe jak dostał chleb to go nie tknął :).
A tu macie mnie, na tle Morskiego Oka, tuż przed wyprawą na Czarny Staw :).
Nie wiem co to za roślinka, ale w okolicy Morskiego Oka było ich całkiem sporo, a bardzo mi się spodobała :).
A tu już macie Czarny Staw w całej okazałości :) Wdrapanie się na górę było dość męczące, ale dla takich widoków warto było :) Znajduje się on na wysokości 1583 m.n.p.m.
A tu macie widok na Morskie Oko, z góry z Czarnego Stawu :). Okej dobrnęliśmy do końca tej małej prezentacji zdjęć :) Jak wam się zdjęcia podobają?? Wszystkie robiłam sama, no oprócz tego na którym jestem :) Mam nadzieje, że was nie zanudziłam :) Pozdrawiam :)